Właśnie weszłam na starą pocztę i zobaczyłam, że też miałam zaszczyt dostać sławną już wiadomość:
Uprzejmie proszę o informację czy będzie Pani zainteresowana taką współpracą.
Pozdrawiam serdecznie,
W związku z zapytaniem o współpracę, pragnę poinformować, iż zarówno ja, jak i Pani xxxxxxxx współpracujemy z firmą EasyExpo.
Witam,
Dla jednej z firm kosmetycznych prowadzę projekt. Celem projektu jest rozpowszechnienie pozytywnych informacji nt. produktów Klienta. Zainteresował mnie Pani blog, który jest bardzo ciekawy i ładny, a opisy bardzo interesujące, dlatego chciałabym zaprosić Panią do współpracy przy tym projekcie.
Warunki, które muszą być spełnione przez bloggerkę, są nastęujące:
- publikacje postów o produktach: jeden produkt = jeden wpis
- publikowane tylko pozytywne opinie
- w przypadku negatywnej opinii brak publikacji na blogu, natomiast przesłanie jej na mój e-mail w wersji elektronicznej (np. w Wordzie)
- publikacja informacji wraz ze zdjęciami produktu
- wszystkie publikacje około 8 produktów kosmetycznych powinny pojawić się na Pani blogu do końca maja.
Uprzejmie proszę o informację czy będzie Pani zainteresowana taką współpracą.
Jeśli tak, bardzo proszę o podanie adresu do wysyłki oraz ilości wejść miesięcznie na Pani bloga.
Pozdrawiam serdecznie,
Koordynator Projektu
Jak zauważyłam przyszło też sprostowanie, które publikuję, gdyż wiele osób było zainteresowanych informacją, jaka to firma strzeliła taką gafę, otóż:
Szanowna Pani,
W związku z zapytaniem o współpracę, pragnę poinformować, iż zarówno ja, jak i Pani xxxxxxxx współpracujemy z firmą EasyExpo.
Mój wcześniejszy e-mail miał na celu jedynie zebranie informacji, które z bloggerek są chętne na podjęcie współpracy z firmą kosmetyczną na podanych warunkach.
Oczywiscie nie chodzi o to, aby Pani zachwalala produkty które zupełnie nie spełnią Pani oczekiwań. W tym przypadku prosimy o niepublikowanie posta z negatywną opinią, a jedynie przesłanie jej w celu przekazania odpowienim osobom. Jeśli niepochlebne opinie będą sie powtarzać, jest to sygnał, że dany produkt musi być zmieniony, dlatego tak bardzo zależy firmie na dostarczeniu niepochlebnych opinii.
Oczywiscie może się zdarzyć, że np. zapach czy też konsystencja Pani zdaniem powinna być inna. W takich przypadkach nie ingerujemy w treść posta - zdajemy sobie sprawę z wagi rzetelności opinii o produkcie.
Z poważaniem,
xxxxxx
Kilka miesięcy temu dostałam podobnego maila, którego zignorowałam, tyle, że tam była wymieniona firma i nie była to EasyExpo... Nie wiem, o co chodzi, kolejny kwas w blogosferze.
Skomentuję to tak: nie ingerują w treść posta, ale nie można publikować niepochlebnej opinii, zdają sobie sprawę z tego, jak ważne są rzetelne opinie.
Jest mi przykro, że firmy traktują bloggerki, jako źródła darmowej reklamy, jako osoby, które żeby dostać kosmetyk za kilkanaście złotych napiszą wszystko. Mam nadzieję, że żadna z bloggerek nie zgodziła się na propozycję firmy, ceńmy się drogie Panie.
Jest mi przykro, że firmy traktują bloggerki, jako źródła darmowej reklamy, jako osoby, które żeby dostać kosmetyk za kilkanaście złotych napiszą wszystko. Mam nadzieję, że żadna z bloggerek nie zgodziła się na propozycję firmy, ceńmy się drogie Panie.






