19 lutego 2013

Konkretny haul

  
Ostatnio zauważyłam, że pokończyły mi się niemal wszystkie kosmetyczne zapasy, jak na złość niemal wszystkie w tym samym momencie. Musiałam je więc uzupełnić. Kosmetyki, które widzicie na zdjęciach zostały zakupione w ciągu miesiąca i tym samym mam bana na jakiekolwiek zakupy przez najbliższe cztery tygodnie, mój portfel by tego po prostu nie wytrzymał. Zestaw Revitacell i niektóre kosmetyki Marion otrzymałam od tych firm do testów i recenzji, których niebawem możecie się u mnie spodziewać. Oto, co trafiło do mojej kosmetyczki i nie tylko do niej:

Pielęgnacja:


Tybetański szampon Planeta Organica
Szampon Alterra, papaya & bambus
Ziaja, maska intensywna odbudowa,
Kallos, maska Latte


Jantar, mgiełka do włosów
Marion, płukanka malinowa
Marion, odżywka w piance
Schwarzkopf, puder got2b


Marion, kuracja rozświetlająca w ampułkach
Marion, peeling, maska do stóp, maseczka do twarzy oraz maska modelująca
Revitacell, zestaw peeling i maseczka


Greenland, peeling solny limonka i wanilia
Bielenda, peeling granat
Grace Cole, peeling różowy grejpfrut i arbuz


Żele pod prysznic:
Ziaja kokosowa
Isana kwiat pomarańczy i jogurt
Palmolive, wanilia
Radox, wanilia i imbir


Original Source, żele pod prysznic


Lirene, płyn micelarny
Lirene, peeling enzymatyczny
Bielenda, płun dwufazowy bawełna
Corine de Farme, tonik

Kolorówka


Catrice, podkład Infinite Matt, dwa żelowe eyelinery 010 i 020, tusz fake it!
Essence, szminka sparkling miracle i róż z edycji vintage village


Ziaja, masło kakaowe do ust
Greenland, pomadka granat
Max Faktor, puder creme puff
Flormar, paletka p041
Madame Lambre, cień 38



Na zdjęciach zabrakło masełka do ust Nivea, gdzieś już je posiałam i nie wiem, czy je odnajdę :D
W ciągu najbliższych dni na blogu pojawią się recenzję, gdyż spora część rzeczy zdążyłam już przetestować.

Miłego, O.

45 komentarzy:

  1. Sporo tego, zapasy uzupełnione :)
    Używałaś wcześniej eyelinerów z Catrice? Ciekawa jestem, czy są warte uwagi. Moje z Essence są lekko nieżywe i chciałam kupić coś nowego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. miałam wcześniej czarny i są bardzo podobne do tych z Essence, choć minimalnie bardziej kremowe. Utrzymują się na powiece tyle samo :)

      Usuń
    2. Dzięki! To może się skuszę.

      Usuń
  2. Te żele Source są świetne :-) Uwielbiam ich zapachy !

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezłe zapasy, ja też ostatnio poczyniłam troszkę :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawa jestem tej odżywki w piance, czekam na recenzję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też jestem ciekawa, jeszcze nie próbowałam :)

      Usuń
  5. No to faktycznie zaszalałaś :D Ale chyba każda z nas tak ma, że jak się kończy to wszystko na raz :/ Mnie na szczęście tak duże zakupy nie czekają- o dziwo wszystko mam, a w tym mies. kuiłam naprawdę tylko kilka niezbędników. Szok! :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja w poprzednich miesiącach nieiwiele kupiłam, więc teraz sobie odbiłam :)

      Usuń
  6. O kurdę ale rzeczy! :) Zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Kallos, maska Latte od dawna mi się marzy, ale wciąż nam ze sobą nie po drodze ;D to samo z płukanką z marion

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. czytałam tyle o tej masce, ze nie moglam jej ominac :)

      Usuń
  8. Bardzo lubie żele OS i ostatnio również zakupiłam maskę intensywnie regenerującą z Ziaji :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. daj znać, jak sie u Ciebie sprawuje :)

      Usuń
  9. OJ, konkret;) ciekawa jetsem tego peelingu solnego z Greesland;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. spróbowałam już i się zakochałam :D

      Usuń
  10. Latte - nie cierpię! Polecam za to maskę Kallosa Jasmin.
    Fajne zakupy - najbardziej żałuję, że nie mam dostępu do Catrice.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam kallos vanilla i jest świetna, mam nadzieje, ze i latte mi podpasuje

      Usuń
  11. WOw spore zakupy, nie ma to jak się wszystko na raz kończy

    OdpowiedzUsuń
  12. widać, że zakupy udane :)
    płukanka octowa jest jednym z moich ulubionych kosmetyków, a na tą maskę Kallos w końcu muszę się skusić :)

    OdpowiedzUsuń
  13. łaał ile noowości :D poszalałaś równo :D ciekawa jestem tych ampułek z Mariona :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. poki co mam do nich mieszane uczucia, ale zobaczymy

      Usuń
  14. ile zapłaciłas za maskę Kallos?:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gigantyczne zakupy :) ale wiadomo - czasem trzeba!

    OdpowiedzUsuń
  16. Aaaa! Tybetański balsam chodzi za mną!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie wiem, jak balsam, ale szampon jest genialny!

      Usuń
  17. Wow, zaszalałaś. Ale, co tam :) Czekam na recenzje

    OdpowiedzUsuń
  18. Ile dobroci.. O majciu, robi wrażenie...

    OdpowiedzUsuń
  19. Ależ dobroci :D Zazdroszczę bo mam zakupowego bana :D

    OdpowiedzUsuń
  20. wow! ile tego! :D świetne zakupy! ;D

    OdpowiedzUsuń
  21. sporo tego;) ile tych żeli :D

    OdpowiedzUsuń
  22. Zakupy mega;) zapasy chyba zrobiobe na dlugi czas; ) żele z OS są seietne więc dobry wybór; ) poza tym widzę tu dużo fajnych i ciekawych kosmetykow! ;)

    OdpowiedzUsuń
  23. Niezłe zakupy ;). Osobiście również polecam peeling i maska do stóp firmy Marion. Taki duet to bardzo sympatyczne rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
  24. Mgioełka Jantar nie sprawdziła się u mnie, wysoko w składzie denat robi suszę moim włosom...

    OdpowiedzUsuń