24 lutego 2012

Szatany, szatany, szatany!

Jestem totalnie wyczerpana, właśnie wróciłam z koncertu Piotra Roguckiego, który odbył się w jednym z olszyńskich klubów. Co tam dużo gadać, uwielbiam tego gościa i słucham jego i Comy od liceum. Zdjęć niestety nie ma, bo i aparatu nie ma, a telefon nie podołał. W każdym razie jeśli kiedykolwiek, ktokolwiek z was będzie miał możliwość wybrania się na koncert Roguckiego bądź Comy, serdecznie polecam. Mega pozytywna energia, pełny humoru występ i wspaniała muzyka. Na żywo wypadli o wiele ciekawiej niż na płycie, czytanie Wojaczka i skórzana kurtka do mnie przemawiają :D







I moja ulubiona :D






Są tu  fani Comy i Roguca?

9 komentarzy:

  1. Byłam dwa razy na koncercie Comy i poszłabym jeszcze na 5 następnych:) Uwielbiam ten zespół.

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo lubię tę płytę, a już zwłaszcza piosenkę Mała ;-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetny blog;)
    Obserwuje i zapraszam ównież do obserwowania mojego bloga.
    Pozdrawiam:*

    OdpowiedzUsuń
  4. No ja to chyba raczej była fanka Comy.Pierwsze dwie płyty uwielbiam i mogę słuchać codziennie. Hipertrofia już gorzej choć znalazły się ze 3 perełki.Ale ostatnia płyta to dla mnie komercyjna klapa tak samo jak solowa płyta roguca. Wolę brzmienie z pierwszych dwóch płyt. Byłam na kilku koncertach baa i pogadałam i zdjęcia zrobiłam ale już nie pójdę na konncert płyty też nie kupię, ale do starych nagrań regularnie wracam

    OdpowiedzUsuń
  5. Witaj,
    Ja tez lubię Come a właściwie 2 pierwsze płyty. Żałuję, że na koncert nie poszłam:(

    PS: też jestem z Olsztyna a na razie mało osób spotkałam z naszego pięknego miasta w blogowym świecie:)

    Zapraszam do siebie:)

    OdpowiedzUsuń
  6. O ja ! Oczywiście , że się zgłaszam ! Rogucki solo, Coma to coś co kovham ! <3

    OdpowiedzUsuń