13 kwietnia 2012

Haul i BlogBox


Witajcie. Nie czając się przejdę do rzeczy. Po pierwsze, przyjemniejsza sprawa, haul. Nie wiem, jak wy, ale ja bardzo lubię podpatrywać wasze zakupy, często z tych rzeczy, które pokazujecie coś spodoba mi się na tyle, że na drugi dzień biegnę do sklepu :) Trochę mi się przyszalało w ostatnim miesiącu. Na zdjęciach nie ma wszystkiego, siateczki do pędzli lecą do mnie z ebaya, podobnie, jak jeszcze jedna rzecz, której zupełnie nie mogę się doczekać, nie zdradzę wam, co to jest. Zrobię zagadkę, bo może to być niezła gratka :D

 Dwa żele z Adidasa, gym vibes i z nowej serii happy, protect i relax (dwa ostatnie nie znalazły się na fotce zapomniałam o nich ;p).




 Dwie odżywki Timotei, intensywna obudowa. Czas zacząć OMO :D O tej metodzie naczytałam się u Anwen :)



 Szampon i odżywka Marc Anthony, dodające objętości, mam nadzieję, że się spiszą, bo tanie to nie były ;/




 Powróciłam do swojego naturalnego blondu, więc coś specjalnego. Timotei, złociste refleksy.




Ukochana maska, syoss.



Najzwyklejszy zmywacz do paznokci z Kauflanda :)




Osławiona Bioderma. 




Świetna maseczka z Hean, moje kolejne opakowanie! Preparat do skórek, eveline. 




 Baza catrice, lakiery z essence, eyeliner, eveline i podkład maybelline.




Szampon Syoss, dwie odżywki herbal essences.




Oraz totalne szaleństwo, czyli: róż MAC, posey, błyszczyk, lip stain, żel bronzujący Laura Mercier (znacie tą firmę, używacie?). Na koniec brązowa kredka la prairie, oby była boska. :)




Teraz kilka słów o blogboxie. Swojego boxa pokazywałam tu. Sporo z was zostawiło komentarze, za co dziękuję. Kiedy dostałam pudełko byłam zdziwiona, czyżby autorka się pomyliła i korzystała z karty informacyjnej innej bloggerki, zastanawiałam się. Potem stwierdziłam, że no trudno, dziewczyna wysłała, powinnam się z tego cieszyć, nie wypada narzekać na zawartość itp. Im dłużej jednak o tym myślałam, tym bardziej docierało do mnie, że laska po prostu poupychała mi rzeczy, których sama nie chce, a to już bardzo nieładnie. Napisałam więc do niej maila i zaczęła się dłuuuga dyskusja. Ja rozumiem, że może zrobiło jej się przykro, że nie jestem zadowolona z zawartości, ale takie treści i uwłaczanie mojej inteligencji, jakie znalazłam w mailach od niej to porażka. Ostatecznie, koleżanka postanowiła zrzec się swojego boxa na moją rzecz. Propozycję skompletowania dla mnie nowego boxa, przy czym odesłałabym jej tego, odrzuciła zupełnie. Nie będę wnikać w szczegóły, bo krew mnie zalewa, gdy przypomnę sobie tą rozmowę. 

Chciałabym z tego miejsca serdecznie podziękować Obsession, która starała się rozwiązać sprawę. Jesteś niezastąpiona :*

Cała aferka z blogboxem pozostawiła mnie w głębokim niesmaku. Uważam, że osoby biorące udział w akcji powinny być dojrzalsze i wiedzieć, że dawanie również sprawia radość. Nie wiem, szczerze mówiąc, czy wezmę udział w kolejnej edycji, choć cała idea rzeczywiście jest świetna. 

Box, który przekazała mi Marylin. Box przygotowała Hurija, i choć nie z myślą o mnie to i tak dziękuję :) 



Kolory cieni są piękne, a maseczkę czekoladową wypróbuję jeszcze dziś :) Nie pytajcie mnie, co to za produkt z Taft, bo jeszcze nie rozszyfrowałam ;p Wszystko po niemiecki, a szprechanie nie jest moim powołaniem :D

Pozdrawiam. 

49 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tych produktów Marc Anthony. Czekam na recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Udane zakupy :) Znalazło się nawet kilku moich ulubieńców :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. żele z adidasa, zestaw timotei, lakiery essencce :)

      Usuń
  3. cieszę się z tego finału bo mi to na wątrobie leżało a że nie mam najlepszej w ogóle... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ciekawe, czemu Ci watroba szwankuje ;p

      Usuń
    2. yyy pewnie za dużo kofeiny & cuksów XD

      Usuń
  4. szczęście, że przynajmniej sprawę udało się rozwiązać :)

    A z zakupami to poszalałaś, oj poszalałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też podpatruje zakupy innych dziewczyn. Zapisuję sobie do notesu co mnie zaciekawiło a później szukam produktów w sklepach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hahha osiągnęłaś wyższy poziom manii :)

      Usuń
  6. OJOJ ALE ZES PRZYSZALAŁA,no jestem pod wrazeniem ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najwyżej lodówka będzie smutna pod koniec miesiąca ;p

      Usuń
  7. No zakupów sporo ...
    Z blogboxem przykra sprawa ... Wychodzi na to, że zawsze czarna owca MUSI się znaleźć ... Najpierw zakręcona analfabetka Wera, a teraz Marylin ...
    Między innymi z tego względu nie biorę udziału w tej akcji, choć jest mocno kusząca, bo ja bym latała, szukała, stawała na głowie, żeby sprawić komuś przyjemność, a sama mogłabym dostać brzydko mówiąc 'ochłapy' ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeśli na jedną edycję trafi się tylko jedna niefajna osoba, to bilans i tak jest na plus :) warto chyba ryzykować :)

      Usuń
    2. Znając moje szczęście ....

      Usuń
    3. w tej edycji były dwie ;) - ale nie ma ryzyka nie ma zabawy ;)

      Usuń
  8. To smutne, że zabawę psują niedojrzałe, niepoważne osoby. Ale nie zmienia to faktu, że wezmę udział w kolejnym - mam nadzieję się nie rozczarować :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Zakupy boskie-pozazdrościć:) A BlogBox, cóż, nie wszyscy są potrafią się uczciwie bawić...

    OdpowiedzUsuń
  10. Tyle tego jest, że sama nie wiem na czym się skupić. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. eyeliner z eveline to mój nr 1!!! a z boxem przykra sprawa... szkoda, mogło tym razem obyć się bez zamieszania :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja zawsze mam pecha, więc nawet mocno zdziwiona nie byłam :D

      Usuń
    2. zaraz pomyśle żeś Ty czarna owieczka zbłąkana ;D

      Usuń
  12. Ło! To poszalałaś. Laura Mercier, MAC...będzie co czytać :) I widzę mojego ulubionego Syossa nawilżającego. Wiem - SLSy itd. ale jakoś nie mogę go przestać używać ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ooo to mnie pocieszyłaś, bo wróciłam z nim do domu i weszłam na wizaz, a tam wszyscy jechali po tym szamponie, dobrze, że chociaż jeden pozytyw :)

      Usuń
  13. Bardzo fajne zakupy, zaszalałaś nieźle kobieto! :P
    Ale faktycznie, to nie miłe co zrobiła ta dziewczyna, jeśli nie chciała tych rzeczy t mogła zrobić wymiankę, albo je wyrzucić.
    Mogłabyś mi powiedzieć ile kosztował ten preparat na skórki z Eveline? :)
    Pozdrawiam. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Normalnie chyba 10.99, ja kupiłam go w promocji za 7.99 w drogerii hebe.

      Usuń
  14. ale numer - blog Marylin został skasowany...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak, wiem, ale to ponoć tylko "prace na blogu"

      Usuń
    2. w to nie wierzę - sądząc po podejściu wolała się zmyć i zniknąć aby nikt jej na blogu niczego nie napisał ... co gorsza nie da się przewidzieć czy w kolejnej edycji nie będzie podobnych kwiatków - ja miałam to szczęście że dziewczyna bez problemu stworzyła nowego boxa

      Usuń
  15. Niezłe zakupy:) najbardziej podoba mi się kolorówka oczywiście:) jestem ciekawa jak podkład Affinitone mineralny, ja mam zwykłą wersję i bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety, wzięłam przez przypadek, no może nie przypadek, zagadałam się z koleżanką :D Wersję za ciemną, zobaczę czy dam radę używać, może na lato ;p

      Usuń
    2. nowy awatar, czy mi się zdaje? :)

      Usuń
  16. też lubię takie posty:)świetne zakupy, mam maybelline

    OdpowiedzUsuń
  17. Marc Anthony? ten od J.Lo? dżizasie...:|

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nieeeeeeeee :) fryzjer gwiazd. kosmetyki do dostania w rossmanie :)

      Usuń
    2. Ufff :D Już myślałam, że sygnuje swoim nazwiskiem ;)

      Usuń
  18. najważniejsze, że wszystko 'dobrze' się skończyło :) szkoda tylko, że takie osoby psują zabawę...;/ takie sytuacje nie powinny mieć miejsca, ale cóż...

    OdpowiedzUsuń
  19. gdzie mozna ta bioderme dostac? oslawiona jest to fakt, a ja jej jeszcze w swoich lapskach nie mialam ;D a co do zakupow to fat,ja tez uwielbiam podkladac co kto kupil nowego ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. najróżniejsze apteki, niektóre drogerie, ja kupiłam w hebe.

      Usuń
  20. herbal essences uwielbiam:) Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  21. W ogóle Ci sie nie dziwie, ze czujesz niesmak po blogboxie, bo naprawde miałas ogromny niefart;( ja jednak wierze ze pzy okazji nasteonej edycji gdybys sie zdecydowala nie trafisz na taka akcje no i ze w ogole takich akcji nie bedzie;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. również mam nadzieję, że to pierwsza i ostatnia taka akcja.

      Usuń
  22. Dawanie jest czasem przyjemniejsze niż dawanie - u mnie na przykład robienie pudełka było ogromną frajdą, podobnie radosną co otrzymany box.
    Nie zniechęcaj się!
    W następnej edycji trafisz lepiej :)

    Jak się spisuje ten zmywacz do paznokci?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na razie użyłam dwa razy, więc jeszcze nie mam wyrobionego zdania :)

      Usuń
  23. Hey kochana! Cieszę się, że dostałaś mojego blogboxa, masz większe szczęście niż ja, bo ja swojego w ogóle nie dostałam po dzień dzisiejszy.... Tylko się nie przyzwyczajaj do kosmtyków, bo wszystkie są z Belgii ( tu mieszkam). Pozdrawiam serdecznie.

    OdpowiedzUsuń