Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fennel. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fennel. Pokaż wszystkie posty

9 grudnia 2012

Ciasteczka z czekoladą, Fennel


 Dziś przed wami drugi produkt, który otrzymałam do testów od firmy Fennel. Tym razem jest to produkt, na który czekałam i który oceniam na 5. Czym zasłużył sobie na taką ocenę?



Opis: zmysłowy, lekki i łatwo wchłaniający się, apetyczny Jogurt do Ciała o zapachu Ciasteczek z Czekoladą.
Intensywnie nawilża i ujędrnia, przywraca skórze elastyczność i pomaga utrzymać właściwy poziom nawilżenia. Delikatna formuła nadaje skórze jedwabistą gładkość i aromatyczny zapach.
Nie pozostawia tłustych śladów, szybko się wchłania, odpowiedni dla każdego rodzaju skóry.

Pojemność: 300 g

Cena: ok. 29 zł


 Opakowanie jest wygodne, łatwo możemy zużyć produkt do końca. Szata graficzna jest estetyczna, na zdjeciu widnieją apetyczne ciasteczka :) 

 Największa zaletą produktu jest zapach. Prawdziwy, ciasteczkowy, nie jest chemiczny. Wiem, że nie wszyscy lubią takie zapachy, ale ja jako fanka jadalnych aromatów przepadłam :) Przyznam się, że czasem otwieram opakowanie tylko po to, żeby poczuć ten ciasteczkowy zapaszek :D Mówię zdecydowane tak ciepłej, dobrze oddanej ciasteczkowej woni, którą nie pogardziłby nawet Ciateczkowy Potwór :)




 Co do działania też jestem miło zaskoczona. Konsystencja jest dużo lżejsza niż w przypadku maseł do ciała i bardziej żelowa niż zwykłe balsamy. Dla osób z suchą skórą nawilżenie, które pozostawia po sobie jogurt może nie być wystarczające. Dla mnie i dla mojej normalnej skóry jest jednak wystarczające.   Produkt jest lekki, więc szybko się wchłania i nie pozostawia na ciele tłustej warstwy. Skóra jest przyjemnie gładka i aksamitna, do tego pięknie pachnie!



Wydajność również jest spora w porównaniu z innymi kosmetykami tego typu. Delikatnie do zakupu może zniechęcać cena, ale według mnie, dla tego słodkiego zapachu warto tyle wydać. Jakby tego było mało do możemy również skusić się na peeling o takim samym zapachu :)



Miałyście ten produkt? Lubicie jadalne zapachy, czy za nimi nie przepadacie? 

Przypominam, że mało czasu zostało do końca mojego rozdania tu:

ZGARNIJ ORIGINAL SOURCE

Zgłosiło się niewiele osób, więc macie spore szanse :)


Miłego. O. 

1 grudnia 2012

Słodka przyjemność od Fennel



 Dziś przedstawiam wam peeling, który otrzymałam do testów od firmy Fennel. Peelingi, jak wspominałam, to jedne z moich ulubionych kosmetyków, więc jestem dość krytyczna jeśli chodzi o ich właściwości. Miałam spore oczekiwania, co do tego produktu, wiec jeśli chcecie się dowiedzieć, czy zostały spełnione zapraszam do lektury. 



Opis: Cukrowy Peeling do Ciała z Papają zawiera aktywne kryształki soli, które w naturalny sposób delikatnie oczyszczają skórę złuszczając martwy naskórek.
Bogata w substancje odżywcze i cenne enzymy papaja ma właściwości przeciwzapalne i lecznicze dzięki czemu przyniesie ulgę nawet skórze zmęczonej i zniszczonej.
Dzięki peelingowi Twoja skóra będzie lepiej wchłaniać substancje aktywne zawarte w kremach i balsamach.

Pojemność: 200 g.

Cena: 29 zł.

Gdzie: orchidea-sklep , ifaspa , hurtowniapati , beautyflo, allegro.



 Współpraca z Fennel była tą, z którą wiązałam spore nadzieje. Miałam ogromną ochotę na wypróbowanie tych produktów, które zwracałyna siebie uwagę oryginalnymi zapachami. Otrzymałam możliwość wyboru rzeczy, które będę testować, więc w mailu podałam kilka kosmetyków, na które mam nadzieję. Wśród nich nie było peelingu z papają, a właśnie taki produkt otrzymałam. Nie wiem, jaki jest sens pytać, co chce się dostać, skoro przysyła się coś innego, no ale trudno. 

 Peeling zamknięty jest w standardowym opakowaniu. Mieści 200 g produktu, który bez problemów możemy do końca z opakowania wydobyć. Zakrętka posiada wypustki, dzięki którym możemy otworzyć pojemnik nawet mokrymi dłońmi. Minusem opakowania jest to, że łatwo może dostać się do niego woda, która będzie rozpuszczała drobinki peelingu. Szata graficzna jest bardzo estetyczna.

 Zapach jest egzotyczny, dosyć słodki, nie przypadł mi jednak do gustu. Sama takiego zapachu bym nie wybrała. Na szczęście nie utrzymuje się na skórze i nie czuć go w łazience. 

 Konsystencja jest dość zbita, nieco tłusta, gęsta. W kosmetyku zatopione są niewielkie, ale bardzo liczne drobinki, które łatwo rozpuszczają się pod wpływem wody, najlepiej więc wykonywać peeling na lekko zwilżonej tylko skórze. Drobinki nie są bardzo ostre, ale jest ich naprawdę dużo, więc dają dobry efekt ścierania. Masaż tym peelingiem jest bardzo relaksujący i odprężający. Po peelingu skóra jest niesamowicie gładka i miękka. Pod tym względem jest to najlepszy produkt tego typu, jaki goszczą w mojej łazience. Kosmetyk nie zostawia na skórze tłustej powłoczki, której tak wiele osób nie lubi. 

 Jeśli chodzi o wydajność, wiadomo, jak to w przypadku peelingów nie jest duża, co w stosunku do ceny nieco zniechęca. 

Czy kupiłabym ten produkt? Tak, jeśli byłaby jakaś promocja i na pewno inną wersję zapachową.    

Miałyście ten kosmetyk? Jaki jest wasz ulubiony peeling?


Przypominam o rozdaniu:
klik na zdjęcie
ZGARNIJ ORIGINAL SOURCE


Miłego wieczoru. O.