20 lipca 2011

Garnierowa wpadka.

Tadam tadam oto przed wami bubel roku według Materialistki, czyli:


Garnier, Czysta skóra, krem nawilżający, długotrwały efekt matujący.




opis: Krem nawilżający 'Długotrwały efekt matujący' jest przeznaczony do skóry mieszanej lub tłustej, która się błyszczy. Jego formuła z glinką, cynkiem i czynnikiem antybakteryjnym matuje skórę, pochłania i reguluje nadmiar sebum. Skóra na długo pozostaje czysta, matowa i dobrze nawilżona, bez efektu tłustości. 


skład dla dociekliwych: Aqua, Cyclohexasiloxane, Glycerin, Montmorillonite, Glyceryl Stearate SE, Polyglyceryl-3 Methylglucose Distearate, Stearyl Alcohol, Zinc PCA, Camphor, Carbomer, CI 42090, Disodium EDTA, Niacinamide, Octyl Methoxycinnamate, Panthenol, Salicylic Acid, Sodium Hydroxide, Triclosan, Xanthan Gum, Methylparaben, Chlorphenensin, Butylparaben, (B3684/1) 




Opakowanie mi się podoba. Jest w miarę proste, ma ładny kolor. Nie przeszkadza mi również to, że jest odkręcane. Tubka jest odrobinę za twarda, ale w sumie to też nie jest problemem. Główną wadą produktu jest to, że zamiast pomagać szkodzi. Efekt matu pojawia się natychmiast po użyciu. Niestety, jest to tępy mat, który sprawia, że nasza twarz jest płaska. Nie wygląda to dobrze. Rozprowadza się dobrze, konsystencja jest delikatna, zapach przyjemny, długo się utrzymuje,  ale za to wcale nie nadaje się pod makijaż . Podkład niemiłosiernie się na nim wałkuje, nie można sobie z tym poradzić. Kiedy już jednak czasem udaje mi się z tym jakimś cudem uporać i zrobię na nim jakiś makijaż po godzinie skóra zaczyna mi się bardzo mocno świecić i ośmielę się powiedzieć, że jest nawet dużo gorzej niż przed użyciem tego kremu. Normalnie żarówka!  Cera po nim jest tłusta, nie daje absolutnie żadnego nawilżenia. Przy regularnym stosowaniu na twarzy pojawiają się suche skórki i zaskórniki. Plusem może być cena- ok. 17 zł. O ile zazwyczaj jestem zadowolona z produktów Garniera, o tyle ten zupełnie mi nie pasuje. Jeśli którakolwiek z was go używała będę wdzięczna za podzielenie się ze mną opinią o tym produkcie.

17 komentarzy:

  1. dla mnie ten krem to też totalny bubel.
    zapychał, miałam dość po jakimś czasie jego zapachu i dodatkowo po użyciu miałam wrażenie, że krem jakby się nie wchłonął tylko zastygł na skórze w taką matową powłokę i nawilżenie też bardzo marne. :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jakoś nie mogę trafić na fajny lakier Sensique, bo wszystkie moim zdaniem są jakieś takie powtarzalne i mało ciekawe :)
    No co Ty gadasz, ja kiedyś używałam tego kremu i świetnie mnie matował, swojego czasu nie mogłam bez niego żyć :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie lubię Garniera, mają pełno bubli ;/

    OdpowiedzUsuń
  4. ja po prostu nie nawidze garniera . ;/
    według mnie wszystkie kosmetyki pielęgnacyjne jakie mają to same buble . ;/

    OdpowiedzUsuń
  5. Garnier coraz częściej wypuszcza buble :) U mnie sprawdził się krem matujący z La Roche Posay Effaclar M, więc polecam!

    OdpowiedzUsuń
  6. właściwie zgadzam się z dziewczynami wyżej, bo kolejne żele do twarzy które testuję to niemiłe wpadki moim zdaniem.
    ale lubię antyperspirant mineralny i balsam garniera :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Póki co to wiem, że te moje kremy do opalania pachną podobne do kremu Nivea .. :( i tyle się musze tym zachwycić póki co .. :D

    wyjdzie słońce to będzie jakiś test :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Niestety też się w niego zaopatrzyłam i również nie mam pozytywnego zdania o nim.

    OdpowiedzUsuń
  9. Korzystałam z tego kremu jako nastolatka i wtedy mi sie podobał jak by było teraz nie wiem

    OdpowiedzUsuń
  10. Obecnie używam matującego kremu z Nivea Visage, ale też nie jestem zadowolona ;( Tego kremu nigdy nie używałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Zapraszam na moje rozdanie!!!

    http://niebieskookagigi.blogspot.com/2011/07/niespodzianka-rozdanie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Nie testowałam nigdy żadnego kremu matującego, ale gdy będę chciała jakiś kupić, wiem,że od tego mam trzymać się z dala :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Szczerze nienawidzę z całego serca nie cierpię tego kremu:D

    A pomysł z szamponem przeciwłupieżowym to nie mój. Dowiedziałam się od fryzjerek, kiedy pracowałam w salonie fryzjerskim:)

    OdpowiedzUsuń
  14. Uuu, zdziwiłaś mnie, że garnierowy krem okazał się takim bublem, bo mnie ich produkty jak najbardziej służą. Aczkolwiek ja celuję w nawilżenie, a nie mat ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. nie miałam nigdy tego kremu i mieć już nie będę. ja przez jakiś czas używałam różnych produktów Garniera, aktualnie mogę wrócić jedynie do mleczka w żółtej butelce - reszta mnie nie przekonuje.

    OdpowiedzUsuń
  16. Ja też nie jestem zadowolona z tego kremu. Mam skórę mieszaną, ale chciałam nawilżyć i uzyskać efekt matujący. Niestety ten krem nawilża przez pierwsze 5 minut, następnie skóra się ściąga i odrobinę łuszczy. Co do nakładania podkładu na ten krem to mam identyczne doświadczenia - fatalnie.

    OdpowiedzUsuń
  17. a dla mnie jest rewelacyjny!!!

    OdpowiedzUsuń