12 listopada 2011

Kit z Deborah.


Kupiłam te cienie jakiś czas temu w drogerii Stars. Ich cena wynosiła ok. 50 zł i niestety było to 50 zł wyrzucone w błoto. Posiadam kolor 12 violet woods. 

 Opis: Świetlisty kremowo- pudrowy cień do powiek. Delikatna konsystencja sprawia, że łatwo się rozprowadza, powieki są bardziej świetliste i błyszczące. Kolor pozostaje trwały przez cały dzień. Wyposażony w aplikator. Hypoalergiczny. 

Opakowanie: Solidnie wykonane, gruby plastik, nie ma obawy, że coś się połamie nawet przy upadku. Otwieranie na początku działa dość ciężko, ale z czasem się wyrabia, więc bardzo źle nie jest. 





Kolory w opakowaniu wyglądają pięknie, szlachetnie się mienią i wydają się być świetnie napigmentowane. Największe drobinki ma najjaśniejszy kolor, choć nie jest to żaden brokat. Na zdjęciu powyżej cienie wyglądają na dobrze napigmentowane, ale są to tylko pozory, żeby uzyskać taki efekt musiałam kilka razy mocno pocierać cienie palcem, żeby kolor się pokazał. 





Tu makijaż wykonany tylko tymi cieniami. Kolory są blade, cienie ciężko nałożyć za pomocą pędzelka, przy blendowaniu znikają całkiem. Lepiej spisuje się do tego pacynka. Najjaśniejszy kolor mocno osypuje się przy nakładaniu. W tym makijażu cienie użyte są na sucho. Na mokro, niestety efekt nie różnie się wiele. Drobinki, na powiekach znikają zupełnie, cienie wydają się prawie matowe. Nałożone na bazę inglota utrzymują się na powiece ok. 3 godzin., na szczęście nie rolują się, tylko bardzo mocno, szybko bledną, aż w końcu znikają całkiem. Mogłyby się nadawać ewentualnie do dziennego makijażu, ale przez tą słabą trwałość nadają sie tylko do wyrzucenia. Szkoda mi pieniędzy wydanych na te cienie, bo mogłam iść do inglota i byłabym bardziej zadowolona ;/  BUBEL!


Z innej beczki: jak idzie Wam akcja zerowanie? Ja, choć usilnie się staram niestety chyba nie dam rady zużyć wszystkiego, co zapowiedziałam ;/

15 komentarzy:

  1. Ładne kolorki, ale jeśli taka słaba jakość to ;/ Lepiej kupić tańsze np. Essence, które już dłużej wytrzymują. Niefajna sprawa. 50 zł za takie coś? -.-

    OdpowiedzUsuń
  2. Ładne są kolorystycznie.
    Ale cena jest strasznie wygórowana. :)

    Zapraszam do mnie: http://sleepingbeauty0.blogspot.com/
    +dodałam do obserwowanych

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda, że produkt za taką cenę okazał się bublem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda że to bubel a na zdjęciach prezentuje sie bardzo ladnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Szkoda że bubel bo kolorki fajne..

    OdpowiedzUsuń
  6. 50 zł to drogo jak za rzecz, która okazała się kitem :o a szkoda, bo kolory w opakowaniu są piękne

    OdpowiedzUsuń
  7. Dziękuję za odwiedziny :)
    Nigdy nie przekreślałam kosmetyków tańszych - po prostu po eyelinerze z Wibo nie liczyłam na dużo, jednak mimo to mnie nie zadowolił ;)
    Co do cieni, to nie moje kolory - szkoda tylko, że wyrzuciłaś pieniądze w błoto.

    OdpowiedzUsuń
  8. O kurcze 50zł i taka kicha szkoda bo w opakowaniu fajnie wygladają:(

    OdpowiedzUsuń
  9. Kolory tych cieni na Twojej ręce wyglądają naprawdę fajnie. Szkoda, że na samej powiece są takie mdłe i blade. Ja ogólnie mam problem z cieniami, trafiam na jakieś tendetne :|

    OdpowiedzUsuń
  10. Kolory są piękne *.* Wszystko ładnie zgrane. A twoje rzęsy *.* magia ♥

    OdpowiedzUsuń
  11. a takie ładne wyglądały na swatchach ;-(

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda tej kwoty, którą musiałaś wydać na coś, co okazało się niewypałem.
    Ostatnio zamówiłam sobie paletkę sleek'a i jestem zadowolona, cena również nie była duża.

    OdpowiedzUsuń