14 marca 2012

Pędzle Lancrone




Z pędzlami Lancrone znałam się już wcześniej. Swój pierwszy zestaw zakupiłam na allegro ok. 2,5 roku temu. Kupiłam wtedy 16 lub 18 sztuk. Oczywiście przyszły zapakowane w etui, takim, jak na zdjęciu niżej, jednak  nie przetrwało ono próby czasu. Z tych pędzli korzystam do dziś i z większości jestem zadowolona, najgorzej spisują się pędzle do twarzy, pudru, różu (wachlarz to już zupełnie ledwo żyje) i eyelinera. Nie mogę narzekać na gubienie przez nie włosia. Trochę wypadło podczas pierwszego mycia, później było już dobrze. Czemu więc zamiast wymieniać pojedyncze sztuki na pędzle np. Hakuro zdecydowałam się ponownie na zakup kompletu? Otóż pędzle, które służą do makijażu oczu z tej firmy są świetne, a ja właśnie potrzebowałam poszerzyć swoją kolekcję o takie pędzle, a pędzle do twarzy mam w wystarczającej ilości z innych firm. Poza tym, w czasie, kiedy zamawiałam pierwszy komplet nie do końca jeszcze byłam, świadoma tego, jak należy dbać o pędzle i zdarzało mi się popełniać gafy w ich konserwacji, co zapewne skutecznie zmniejszyło żywotność kilku z nich. 

 Nowy komplet zamówiłam na stronie http://wizazysci.sklep.pl. Za 25 sztuk zapłaciłam 99 zł + przesyłka. Uważam, że jest to bardzo niewielka cena, gdyż w przeliczeniu za jedną sztukę płacimy dokładnie 3,96 zł :)
Przesyłka przyszła bardzo szybko, co zawsze mnie cieszy. 

Pędzle wykonane są z włosia wiewiórki, kucyka, sobola oraz z włosia syntetycznego. Są bardzo miękkie, a jednak dokładnie zachowują swój kształt po przeciągnięciu dłonią. Planuję zakupić też do nich, na ebay (coś takiego) siateczkę, którą będę na nie zakładać po praniu i w czasie podróży, żeby nie traciły kształtu. 



Etui, jak widać. Nie jest najwyższej jakości, łatwo na nim o zadrapania , czy inne uszkodzenia, ale w zupełności spełnia swoją rolę. 






Tu, płaskie pędzelki do nakładania cieni. Właśnie je najbardziej lubię. Nie gubią włosia, są wytrzymałe, dobrze nabierają cienie,  nie trzeba się zbytnio namachać. Łatwo się czystą, są dosyć zbite, co można zaliczyć im na plus.





Skośne pędzelki. Szczerze powiem, że nie korzystam z nich często, ich jakość jest również zadowalająca. Na zdjęciu widać kilka pojedynczych odstających włosków, pędzle są po pierwszym praniu, więc jestem przygotowana na kilka zgubionych włosków, tak, jak to miało miejsce podczas pierwszej kąpieli starszego kompletu.




Pędzelki do eyelinera. Muszę przyznać, że skośnie ścięty pędzelek jest lepszy niż jego starszy brat. Bardziej elastyczny, nie rozłazi się, jest cieńszy i węższy. Bardzo się polubiliśmy.




Pędzelek do korektora i podkładu. Z tymi panami również się polubiłam. Pędzel do podkładu ma sporo włosia, jest elastyczny i nie ma dużych trudności z doczyszczeniem go.




Po stronie prawej pędzelek do ust, a po  lewej ...no właśnie, może wie ktoś, czy ten pędzelek również jest do ust, czy do eyelinera?



Wachlarz, pędzel do pudru, konturowania, skośnie ścięty do różu. Póki co spisują się świetnie, ale wiem z doświadczenia, że jeśli pędzel do pudru jest taki sam, jak w poprzednim komplecie, mogą być problemy, włosie nie wypada, ale się rozcapierza i robi się rozlazły. Wachlarz również, jednak tak, jak pisałam, może to wina tego, jak je traktowałam.





Porównanie: czarne z nowego kompletu. Srebrny to ponad dwuletni brat. W nowszej wersji włosie jest bardziej zaokrąglone i troszkę dłuższe.




Tutaj - zbiorek moich pędzli.




Podsumowanie, czyli, czy warto?

Powiem tak, mam porównanie (mówię tu o pędzlach do twarzy) z pędzlami inglota i ecotools. Nie będę ukrywać, że lancrone nie są tak dobre, jak te z innych wymienionych firm. Nie tyczy się to jednak pędzli do oczu, te są świetne i w niczym nie ustępują droższym.

Warto jeśli- masz niewielki budżet, nie masz żadnych pędzli, a potrzebujesz całego kompletu, na początek przygody z makijażem.

Postanowiłam, mimo, że jestem z nich naprawdę zadowolona, że teraz wszelkie braki pędzlowe będę uzupełniała pojedynczymi sztukami maestro lub hakuro. Natomiast cieszę się, że ja na swój początek makijażowej przygody trafiłam właśnie na te pędzle, bo niczego im nie brakuje.

Poza tym mam do nich sentyment, w końcu były to moje pierwsze pędzle :)

14 komentarzy:

  1. o dużo ich :) ale nie skusiła bym się bo drogie a ja używam 6 pędzli najpotrzebniejszych

    OdpowiedzUsuń
  2. Zazdroszczę takiego zestawu:)Pozdrawiam i zapraszam do siebie

    OdpowiedzUsuń
  3. Za 99zł taki zestaw, to naprawdę super sprawa! Będę musiała o takim pomyśleć, bo potrzebuję na start jakiegoś niedrogiego kompletu pędzli, a szkoda mi płacić za zestaw Hakuro czy Maestro, bo nie wiem, jak się u mnie będą spisywać. Muszę dopiero nauczyć się ich obsługi ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. ja dostałam pod choinkę 18 pędzli w zestawie z Lancrone, ale widzę niektóre się różnią. bardzo je polubiłam. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajne, fajne, ale EcoToolsy to moja miłość, której nie zdradzę ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. podobają mi się te języczki do oczu :) cały zestaw mimo wszystko dla mnie to za dużo, ale myślę że dla początkujących - fajny zestawik :)

    OdpowiedzUsuń
  7. pędzle Lancrone są świetnej jakości, jednak co mi przeszkadza w kompletach to to, że albo nie dają pędzla do blendingu albo dają zbyt gęsty i można sobie nim oko wyłupić a nie rozetrzeć granice cieni ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Przy takiej ilości pędzli na pewno bym nie wiedziała, który jest do czego :D

    OdpowiedzUsuń
  9. świetny blog !!! , Na pewno będę zaglądać częściej :) :* obserwujemy ?

    OdpowiedzUsuń
  10. też się zastanawiam nad tym kompletem, bo choć nie jestem początkująca to pędzli mnie nigdy dosyć:)

    OdpowiedzUsuń
  11. każdy lubi to co mu pasuje :)
    ja najbardziej nie lubię błyszczyków tych wyciskanych w tubce, nieraz za dużo błyszczyka a szkoda nie wykorzystać :)

    wygrałam kiedyś pędzle Lancrone ale zupełnie inne i nie polubiłam ich za bardzo, z całego zestawu (18) używam chyba 3-4, nie więcej ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. No duzo tych pędzli ;) Niby się opłaca, ale to jednak spory wydatek od razu :) ja kompletuję wszystko po sztuce, wiec każdy mam inny..

    OdpowiedzUsuń
  13. Sporo tych pędzli no i cena przystępna.
    Właśnie jestem na etapie poszukiwania pędzli, mam jakieś tam ale wiadomo po jakimś czasie jednak chce się kpić nowe. Co prawda mam dwa pędzelki z Essence, z których jestem zadowolona,ale potrzebuje pędzla do różu dobrego i do pudru, bo moje już są zdezelowane...

    OdpowiedzUsuń