7 sierpnia 2012

Denko

Może nie jest to najbardziej spektakularne denko, ale coś tam udało mi się zużyć. W większości jest to oczywiście pielęgnacja, wpadło również coś z kolorówki :)


1. Agnis B. Tusz do rzęs, kolor gris orage, czyli szary z domieszką niebieskiego. Mimo niepozornej szczoteczki dawał świetny efekt, rzęsy były podkręcone, rozdzielone i wydłużone. Kolor to miła odmiana od czarnego tuszu, fajnie komponował się z zielonymi tęczówkami. Jeśli gdzieś znajdę, kupię ponownie. 

2. Biotherm, tonik, mini wersja. Bardzo fajny produkt. Odświeża, cera staje się delikatnie rozjaśniona i gładsza. Stosowałam z innymi produktami z tej serii, kremem do mycia twarzy i żelem nawilżającym,  zakochałam się w efekcie, jaki dają. Na pewno kupię ponownie, jeśli nie miniatury to pełnowymiarowe opakowania. 

3. Chanel, tusz do rzęs inimitable, miniaturowa wersja. Świetnie wydłużał i rozdzielał rzęsy. Nie pogrubiał i nie podkręcał, mimo obietnic producenta. Przyzwoicie utrzymywał się na rzęstach. Jeśli szukacie wydłużającego tuszu, jest to coś dla was. 

4. Herbal Essences, szampon nadający objętość. Początkowo byłam do niego sceptycznie nastawiona i nie widziałam jego działania. Po jakimś czasie stosowania go z odżywką zaczęłam zauważać rezultaty. Włosy były delikatnie odbite od nasady i długo zachowywały świeżość. Dodatkowo zapach produktu jest obłędny. Raczej do niego nie wrócę, bo lubię testować nowe rzeczy. 

5. Kobo, dwufazowy płyn do demakijażu, pisałam o nim TU

6. Loreal Elseve, szampon total repair. Obciążał moje włosy, szybko stawały się po nim nieświeże. Ładny zapach, dobrze się pieni, ale raczej do niego nie wrócę. 

7.  Max Factor, Lasting Performance. Uwielbiam go za krycie, którego potrzebuję, za to ile utrzymuje się na twarzy i za to, że umiejętnie nałożony nie tworzy maski. Nie znika szybko z twarzy. Wrócę, ale wybiorę kolor z żółtym pigmentem. 

8. Original Source, żel pod prysznic czekolada i pomarańcza ,pisałam o nim TU.

9. The Body Shop, tonik seaweed. Odświeża, usuwa resztki makijażu. Nie pozostawiał matowej skóry, nie minimalizował porów, jak obiecał producent. Polubiłam go jednak  na tyle, że na pewno do niego wrócę.

10. Toni&Guy, odżywka wygładzająca do włosów kręconych. Moje włosy nie są kręcone, a mimo tego używałam tej odżywki, dlaczego? Włosy kręcone są zazwyczaj bardzo suche, więc produkty im dedykowane zawierają więcej środków nawilżających niż produkty do włosów prostych. Faktycznie po użyciu, włosy były gładkie, miękkie i dobrze nawilżone, odżywka w chłodnych miesiącach pomogła mi wyeliminować elektryzowanie się włosów. Wrócę do niej na pewno. 

11. Toni&Guy, odżywka wygładzająca do włosów kręconych, mini wersja. 

12. Toni&Guy, szampon wygładzający do włosów kręconych, mini wersja. Jak z odzywki byłam zadowolona, tak szampon nie przypadł mi do gustu. Włosy były po nim szorstkie i nieprzyjemne w dodyku, nie miałam wrażenia świeżości. Nie kupię ponownie. 


A jak wam poszło w tym miesiącu?

Pozdrawiam. O.

39 komentarzy:

  1. mnie kusi tonik BIOTHERM, ale ceny trochę odstraszają. Pielęgnacja jednak dość szybko się zużywa.
    Ale o tym, co piszesz o produktach do włosów kręconych- nie wiedziałam :P

    OdpowiedzUsuń
  2. uwielbiam szapon z Herbal Essences, ale mam wrażenie, że po nim szybciej przetłuszczają mi się włosy. ale za ten zapach jestem w stanie zrobić wiele:D

    OdpowiedzUsuń
  3. mi w tym miesiącu poszło gorzej ze zużyciami ale mam nadzieję ,że w następnym będzie lepiej.

    OdpowiedzUsuń
  4. gdzie kupiłaś tonik z Body Shopu?

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj od dawna mam chęc wypróbowania tego podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. nie tak znowu mało tych zużyć :)

    OdpowiedzUsuń
  7. zawsze podziwiam dziewczyny, które zużywają tyle produktów w jednym miesiącu :D a w ciągu maja, czerwca i lipca zużyłam tyle co Ty w lipcu >.<

    pozdrawiam! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie każdy miesiąc tak wygląda :D

      Usuń
  8. Gratuluję zużyć:) Mi poszło słabo ale myślę że w sierpniu będzie lepiej:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. u mnie sierpień się zapowiada jeszcze gorzej :)

      Usuń
  9. ładne denko, muszę wypróbować herbal essences - patrzy na mnie od jakiegoś czasu :P

    OdpowiedzUsuń
  10. fiu fiu. Ile zużyć. Gratuluję :D

    OdpowiedzUsuń
  11. mi poszło super :) Twoje też niezłe denko :)

    OdpowiedzUsuń
  12. z tych rzeczy miałam tylko tusz chanel i polubiłam go :)

    OdpowiedzUsuń
  13. też lubię używać kosmetyków do włosów kręconych ze względu na ich właściwości nawilżające, choć nie posiadam takich włosów :) moje denko podobne objętościowo i udało mi się skończyć kilka produktów zalegających na półkach :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Zastanawiałam się kiedyś nad żelem z TBS z tej serii, odświeżająco pachniał :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Hej! Zostałaś otagowana na moim blogu :)

    OdpowiedzUsuń
  16. calkiem niezla ilosc,jakosc...fajne produkty.

    OdpowiedzUsuń
  17. ciekawią mnie niesamowicie produkty do włosów toni&guy - nie miałam z nimi styczości. Różowe opakowka kuszą moje oczy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dla mnie jedne to hity, inne buble, ale opakowania kuszą :D

      Usuń
  18. HUhuhu, niezłe denko ;) Żebym ja tak zużywała wszystko :P
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń