15 kwietnia 2012

Mac kontra Nyx.

Dziś krótki pojedynek róży w kremie. Wspominałam już nie raz, że róże kocham i są moimi ulubionymi kosmetykami. Niedawno moja kolekcja powiększyła się o dwa nowe, czyli róż Mac blushcreme w kolorze Posey i Nyx, cream blush w kolorze Tea Rose. Który z nich okazał się lepszy?




Opis:

NyxRóż o konsystencji delikatnego kremu oferuje intensywny odcień. Długotrwale utrzymuje się na twarzy.

Nadaje cerze blask i zdrowy wygląd.

Wzbogacony w olej mineralny.

Można nakładać go palcami lub pędzelkiem do różu.

Hypoalergiczny, nie testowany na zwierzętach. 

MacLuksusowo delikatny róż w kremie. Idealnie się rozprowadza. 


Cena:

Nyx: ok. 25 zł/ 3,5 g

Mac: 87 zł/ 6 g


Dostępność:

Nyx: w Polsce nienajlepsza, allegro lub inne strony interetowe.

Mac: salony Mac, internet, jeśli zamawamy z sieci, musimy uważać na podróbki, których jest prawdziwe zatrzęsienie. 



Opakowanie:

Nyx: Okrągłe, plastikowe, z przezroczystą "szybką". Rozmiar, wygąd, identyczny, jak Mac.

Mac: Bardziej solidny plastik niż nyx, satynowy kolr opakowania, nyx- błyszczące. Generalnie są bardzo podobne, poza jakością plastiku i podejrzewam wytrzymałością, ale nie odważę się eksperymentować ;p





Konsystencja: 

W obu produktach delikatna, miękka, choć Mac jest odrobinę bardziej gęsty i kremowy. Aplikacja oby produktów nie sprawia problemów. Świetnie się rozprowadza pozostawiając lekko satynowe bardzo naturalne wykończenie. Świetnie nakłada się je po prostu palcami. 

Pigmentacja:

Róże są równie mocno napigmentowane. Pigmentacja jest naprawdę szalona, co bardzo mnie cieszy, wystarczy naprawdę odrobina, żeby nadać kolor policzkom, więc oba produkty są niesamowicie wydajne. 



Trwałość: 

Nyx: ok. 7-8 godzin, potem delikatnie blednie.

Mac: cały dzień! Nic go nie ruszy, wieczorem wygląda dokładnie tak samo, jak rano.




Kolor:

Nyx: Herbaciany róż, delikatne tofi, daje baaardzo naturalny efekt.

Mac: Delikatny zgaszony róż. Intensywność oby kolorów bez problemu można dawkować. Róże są całkowicie kremowe, pozbawione drobinek. 



Od lewej, tea rose i posey.
Prawda, że wyglądają identycznie pod względem wykończenia i konsystencji? :D



Róże są do siebie bardzo podobne, różnią się, choć niewiele trwałością i wykończeniem opakowania. Róż nyx ma mniejszą pojemność, ale jest tak niesamowicie wydajny, że pewnie i tak go nie zużyję. Cenowo wygrywa oczywiście Nyx, + 5 do lansu daje Mac. Jako, że lansiarą  jestem umiarkowaną, głównie ze względu na cenę wybieram Nyx. Palety kolorów róży w kremie obu firm są ciekawie skomponowane i na pewno każdy znajdzie coś dla siebie. Ja pokochałam takie róże na tyle, że na pewno dokupię sobie jeszcze jakiś kolor.


Który kolor bardziej wam się podoba? Używacie róży w kremie?


Pozdrawiam :)

22 komentarze:

  1. A jak dla mnie- kolory różnią się diametralnie:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ja co by nie powiedzieć i tak wybiorę MAC'a :>

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj, a ja nie lubię róży w kremie ;) Po prostu nie potrafię ich nakładać. Podoba mi się kolor tego z MACa ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. bardzo się różnią :)
    nie wiem gdzie widzisz to podobieństwo :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. źle to powiedziałam, chodziło mi nie o kolor, ale o wykończenie i konsystencję musze to poprawić :)

      Usuń
  5. Bardzo apetyczne, jednak chyba nigdy nie zdecyduję się na róż w kremie. Myślę, że mogłabym sobie zrobić dużą krzywdę i sąsiedzi zaczęliby wyczekiwanie, kiedy wyskoczę ubrana w krepinę...

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie lubie też różów w kremie ale firma mac najlepsza poszukuje u sieie firmy ale nie mam wiec jak bede na wakacjach o zapewne skusze sie na nią

    OdpowiedzUsuń
  7. Szczerze mówiąc nie używałam różu w kremie, choć powoli zaczynam się zastanawiać nad kupnem. Słyszałam, że trzymają się o wiele lepiej niż te w kamieniu.. Zobaczymy:-)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja w ogóle nie używam róży (ale zamierzam to zmienić!)
    obydwa mają piękne kolory :)

    OdpowiedzUsuń
  9. rzadko sięgam po róże w kremie czy płynie. Według mnie te kolory bardzo się różnią

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie miałam jeszcze różu z Nyxa ani Maxa. Te wyglądają całkiem fajnie, ale nie wiem jak sprawdziłyby się na moich jasnych policzkach. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Nie używałam jeszcze różu w kremie, boje się trochę że nieumiejętnie go nałożę i będę wyglądać jak klaun :) Ale może kiedyś się przełamię i spróbuję :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. te róże mają tą zaletę, że bardzo łatwo stopniować kolor, jeśli nałoży się mało to na pewno nie będzie takiego efektu.

      Usuń
  12. Mi się bardziej podoba kolorek Tea Rose. Ja nie używam róży w kremie, choć słyszałam że to świetna sprawa. ;)
    Pozdrawiam. :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kolorem bardziej MAC, ale cenowo zdecydowanie NYX.

    OdpowiedzUsuń
  14. ja bym pewnie też Nyx wybrała bo Mac to nie ta półka cenowa

    OdpowiedzUsuń
  15. Odysejo, nie znałam wcześniej Twojego bloga, ale dzięki Twojemu komentarzowi u mnie weszłam tu i muszę powiedzieć, że baaaardzo mi się podoba :)
    Pozdrawiam,
    Twoja nowa wierna czytelniczka ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jest mi bardzo miło, dzkiękuję :)

      Usuń
  16. bardzo fajne róże! Nie próbowałam jeszcze różu w kremie, po twojej recenzji może się skuszę;] a kolorek ładniejszy ma mac;]

    OdpowiedzUsuń
  17. Nie ma się co dziwić,że MAC jest świetny ja jestem chora ma jakikolwiek kosmetyk MAC niestety u mnie ich nie ma a Allegro tak jak pisałaś masa podróbek,więc zostaje marzyć dalej:)

    OdpowiedzUsuń