Kolejny produkt z cieszącej się coraz większą popularnością, przynajmniej wśród bloggerek, firmy The Balm.
Kilka słów o firmie:
"Nie możesz znaleźć kosmetyków idealnych dla Twojej cery? Stwórz je sama! Tak przynajmniej zrobiła założycielka theBalm, Marissa Shipman. Zamówiła przez Amazona 11 podręczników opisujących wyrób kosmetyków i przemieniła własną kuchnię w laboratorium. Zaczęła od wykonania klasycznego, tradycyjnego balsamu (po angielsku "balm" - stąd nazwa firmy), a potem... rozpisała budżet, zleciła zaprojektowanie strony internetowej i zatrudniła chemiczkę. Teraz jej kosmetyki są sprzedawane przez wielkie sieci perfumeryjne, a klientki chwalą je za doskonałą jakość i uroczy design. Shipman stawia na opakowania w stylupin up girls. Na puzderkach cieni do powiek widnieją retro piękności, a na opakowaniach konturówek - ilustracje z książek dla nastolatków z lat 50. Dopełnieniem stylizacji vintage są przewrotne nazwy - szminki "Czytaj mi z ust" ("Read my lips"), róż "Spokojnie chłopcze" ("Down boy"), czy żelowy błyszczyk "Królowa balu" ("Prom Queen"), by wymienić niektóre.Dla Shipman projekt opakowania i intrygujące tytuły są prawie tak samo ważne, jak wysoka jakość kosmetyków. - Szykowne nazwy, jakie nadajemy naszym produktom odzwierciedlają osobowość theBalm. To mieszanka seksowności i powagi, mądrości i zabawy, romantyczności i buntowniczości - tłumaczy Marissa."*
Dziś na tapecie Down Boy:
Opis: Róż w odcieniu naturalnego różu z domieszką wrzosu. Nie zawiera drobinek, daje matowy efekt, który można stopniować od bardzo naturalnego po mocno zaróżowione policzki.
Skład: Skład: Mica, Boron Nitride, Polyethylene, Ptfe, Isoeicosane, Silica, Caprylic/Capric Triglyceride, Polyisobutene, Dimethicone, Titanium Dioxide (CI 77891), Bismuth Oxychloride (CI 77163), Carmine (CI 75470), Iron Oxides (CI 77492).
Cena: 54zł / 9,9g
Jest to drugi mój róż z tej firmy, pierwszy to Cabana Boy, o którym pisałam TU, i jestem w nim zakochana.
Opakowanie zdobi urzekająca grafika przedstawiająca kobietę wystylizowaną na pin-up otoczoną eleganckimi mężczyznami, wszystko jest utrzymane w stylu retro. Jakość opakowania jest bardzo dobra, w środku znajduje się lusterko. Zastanawia mnie fakt, iż Down Boy ma większą pojemność niż Cabana Boy. Ten pierwszy ma 9,9 gr, drugi 8,5 gr, jednak nie widać między nimi żadnej różnicy w pojemności.
Kolor produktu to delikatny róż, który rzeczywiście zawiera wrzosowe tony, idealny dla bladziochów, choć sprawdzi się też zapewne na osobach o średniej karnacji. Jest matowy, niesamowicie napigmentowany, jego kolor można stopniować. Nie pyli się, nie tworzy plam na policzkach. Na twarzy utrzymuje się długie godziny. Spełnia wszystkie wymagania, jakie stawiam tego typu produktom, z czystym sumieniem mogę go polecić każdej z was.
Tu macie porównanie obu róży.
*tekst pochodzi ze strony: http://www.ototrend.pl/uroda/kosmetyki/kosmetyki-w-stylu-retro-thebalm-2
Macie już coś z The Balm? Jak wrażenia?
Pozdrawiam :)

























